Zbigniew Kuźmiuk

Godny zaufania człowiek w Parlamencie Europejskim

Komisja Europejska i NBP jednomyślne - w 2017 roku wzrost PKB w Polsce wyniesie 4,2%

1. W tych dniach swoje podwyższone prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce ogłosiła zarówno Komisja Europejska jak i Narodowy Bank Polski (NBP) i są one jednobrzmiące, wzrost gospodarczy w Polsce w tym roku przekroczy 4% i wyniesie 4,2% PKB. Jeszcze w połowie tego roku wg. prognozy KE wzrost PKB w Polsce miał wynieść tylko 3, 5%, wysoki bliski 3% PKB, miał być również zdaniem Komisji deficyt sektora finansów publicznych, teraz gwałtownie podwyższa ona prognozę wzrostu PKB i zdecydowanie obniża prognozę deficytu poniżej 2% PKB. Z kolei korekta dokonana przez NBP jest mniejsza, ponieważ bank centralny jeszcze w lipcu tego roku podwyższył prognozę wzrostu PKB do 4%, teraz skorygował go jeszcze raz w górę tym razem o 0,2 punktu procentowego.

2. Przypomnijmy, że pod koniec października jedna z trzech największych światowych agencji ratingowych – Moody’s, ( ta, która do tej pory dołowała ratingi polskiej gospodarki), dosyć niespodziewanie, podniosła prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski z 3,2% PKB do 4,3% PKB (a więc aż o 1,1 punktu procentowego), a z kolei prognozę deficytu sektora finansów publicznych obniżyła z 2,9 % PKB do 2,5% PKB. Moody’s w towarzyszącej komunikatowi o podwyższeniu prognozy wzrostu gospodarczego informacji podkreśliła, że wzrost będzie napędzany solidną konsumpcją prywatną, ale także powolną, ale stabilną odbudową w inwestycjach, co odzwierciedla korzystne warunki w otoczeniu zagranicznym i wyższe napływy funduszy z Unii Europejskiej. Agencja podkreśliła także, że wyższy wzrost gospodarczy i lepsza realizacja budżetu szczególnie, jeżeli chodzi o wpływy z podatku VAT, znacząco zwiększają szansę, że deficyt sektora finansów publicznych, będzie wyraźnie poniżej kryterium z Maastricht, czyli 3% PKB. Z kolei pod koniec września swoje prognozy wzrostu PKB w Polsce znacząco podwyższyły banki, Goldman Sachs aż do 4,4% PKB, a polski Pekao S.A do 4,3% PKB, zwracając uwagę na trwałe fundamenty tego wzrostu i dobrą sytuację w sektorze finansów publicznych.

3. Agencje ratingowe i zagraniczne banki, ale także Komisja Europejska, które wcześniej prowadziły politykę obniżania ratingów dla Polski, muszą teraz je poprawiać chcąc ratować swą wiarygodność, w oczach inwestorów, którzy korzystają z ich prognoz. Wcześniejsze stadne decyzje obniżania ratingów dla Polski, jak się teraz wydaje, były w dużej mierze motywowane głównie politycznie, w związku z atakami na Polski rząd ze strony Komisji Europejskiej. Teraz agencje muszą wycofywać z poprzednich prognoz, także, dlatego, że zarówno polskie jak i europejskie instytucje podają za kolejne kwartały tego roku, twarde dane makroekonomiczne, potwierdzające, że polska gospodarka jest na trwałej ścieżce wzrostu.

4. W uzasadnieniach dotyczących tych optymistycznych prognoz dla polskiej gospodarki, podkreśla się, że od strony popytowej, tradycyjnie już ciągnie wzrost PKB silnik konsumpcji głównie prywatnej, ale także publicznej i dołączył do niego także silnik inwestycji, które w poprzednim roku wyraźnie spowolniły. Rzeczywiście inwestycje ruszyły i to zarówno te publiczne rządowe i samorządowe w związku z przyspieszeniem wydatkowania środków z budżetu unijnego, ale także inwestycje przedsiębiorców prywatnych, co oznacza, że silnik inwestycyjny, będzie napędzał wzrost gospodarczy w Polsce przez cały rok 2017. Należy dodać jeszcze jeden ważny czynnik wpływający na wzrost inwestycji, mianowicie optymizm Polaków, bowiem optymizm jest najlepszy od lat, a to jest właśnie podstawa podejmowania decyzji, jeżeli chodzi o inwestycje w gospodarce, w związku z tym już II połowie tego roku ruszyły także inwestycje sektora prywatnego.

Wróć do strony głównej >> Wróć do archiwum bloga >>