Tusk mówiący o okradaniu Polaków przez PiS- bezczelne to i zuchwałe

  1. Przewodniczący Platformy Donald Tusk od jakiegoś czasu prezentuje na portalach społecznościowych filmiki, w których oskarża Prawo i Sprawiedliwość o różnego rodzaju „niegodziwości”, używając do tego dużych ilości banknotów.

Swego czasu nagrał filmik, w którym użył wręcz palet załadowanych paczkami euro, żeby pokazać, ile jego zdaniem Polska straci, nie chcąc porozumieć się z Komisją Europejską w sprawie Krajowego Planu Odbudowy.

Kilka dni temu z kolei zaprezentował filmik, na którym sam rzuca na stół banknoty 100 złotowe, i jednocześnie mówi do kamery, jak to Prawo i Sprawiedliwość od już blisko 7 lat okrada Polaków.

Wprawdzie nie przestawia żadnego dowodu na poparcie tej tezy ale tak już jest od lipca poprzedniego roku, kiedy to Tusk wrócił z Brukseli do polskiej polityki i od początku w jego publicznych wypowiedziach, pojawiały się oskarżenia Prawa i Sprawiedliwości o okradanie Polaków.

 

  1. Jest takie polskie przysłowie, że „Złodziej zawsze najgłośniej krzyczy: łapać złodzieja” i ono idealnie odzwierciedla okres rządów Donalda Tuska w Polsce w latach 2007-2014 i prawdziwość jego obecnych oskarżeń kierowanych pod adresem Prawa i Sprawiedliwości.

Najpełniej polityczne przyzwolenie Platformy na okradanie Polaków z publicznych pieniędzy, pokazuje zestawienie dochodów budżetowych w latach 2007-2015, kiedy rządziła ta partia i porównanie z okresem 2015-2021, kiedy rządzi Prawo i Sprawiedliwość.

Otóż w okresie 7 lat premierowania Donalda Tuska, dochody budżetu państwa w stosunku do 2007 roku (ostatniego roku rządów Prawa i Sprawiedliwości), udało się powiększyć o 17 mld zł w roku 2008, o 38 mld zł w roku 2009, o 14 mld zł w roku 2010, o 41 mld zł w roku 2011, o 51 mld zł w roku 2012, o 43 mld zł w roku 2013 i o 47 mld zł w roku 2014.

Sumarycznie dochody budżetu w tym okresie udało się powiększyć o około 250 mld zł w stosunku do roku 2007, czyli średniorocznie o 35 mld zł, mimo tego, że w tym czasie podniesiono stawki VAT, a także cały czas sprzedawano majątek Skarbu Państwa za około 60 mld zł i ziemię z zasobów Skarbu Państwa za około 10 mld zł.

 

  1. Z kolei podczas dotychczasowych 7 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, dochody budżetu państwa w stosunku do roku 2015 (ostatniego roku rządów Platformy), powiększano zdecydowanie mocniej niż za rządów poprzedników.

I tak w 2016 roku było to 65 mld zł więcej, 2017 roku o 109 mld zł więcej, w 2018 roku już o 154 mld zł więcej, w 2019 roku 185 mld zł więcej, w 2020 roku aż o 210 mld zł więcej, w 2021  o 206 mld zł więcej, w roku 2022 będzie to o 203 mld zł więcej.

Sumarycznie dochody budżetowe w latach 2016-2022 są wyższe od tych osiągniętych w budżecie roku 2015, aż o 1 bilion 132 mld zł, czyli średniorocznie aż o około 160 mld zł.

Tak ogromy średnioroczny przyrost dochodów budżetowych nastąpił mimo że lata 2020-2021 to okres pandemii Covid 19 i w konsekwencji spadek PKB, rząd Prawa i Sprawiedliwości obniżał także stawki podatków PIT i CIT, co więcej w okresie tych rządów zaniechano wyprzedaży majątku Skarbu Państwa i sprzedaży ziemi z zasobów Skarbu Państwa.

 

  1. Jeżeli więc Donald Tusk chciałby porozmawiać o okradaniu Polaków przez poszczególne rządy, to najpierw powinien wytłumaczyć dlaczego w okresie jego 7- letnich rządów, dochody budżetowe średniorocznie rosły o zaledwie o 35 mld zł, mimo podnoszenia podatków i wyprzedaży majątku, a w dotychczasowych 7 latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, te dochody rosły średniorocznie aż o 160 mld zł, mimo pandemii Covid 19, obniżek stawek podatkowych i braku dochodów z wyprzedaży majątku Skarbu Państwa.

To wzrost 5-krotnie wyższy i dopiero to porównanie, pokazuje skalę „prywatyzacji dochodów podatkowych” za rządów Donalda Tuska, na co jak to udowodniła sejmowa komisja śledcza ds. VAT, było polityczne przyzwolenie, ówczesnego rządu.

To jest dopiero twardy dowód na przyzwolenie na okradanie Polaków z podatków, które zamiast do budżetu, masowo trafiały do prywatnych kieszeni „krewnych i znajomych królika”.