Minister rolnictwa wyraźnie nie daje rady, stąd wniosek klubu PiS o votum nieufności

1. Według wstępnego harmonogramu obrad Sejmu, debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, zgłoszonego przez klub Prawa i Sprawiedliwość, odbędzie się w najbliższy czwartek o godzinie 17.30. Jest on ministrem rolnictwa od końca lipca poprzedniego roku, a więc niewiele ponad pół roku, ale wyraźnie widać, że nie daje sobie rady na tym stanowisku, a jego ostatnie pomysły ustawowe, wzburzyły rolników w całym kraju. Chodzi między innymi o projekt ustawy o tzw. aktywnym rolniku, forsowany przez ministra pod hasłem wyeliminowania z dopłat bezpośrednich tzw. rolników z Marszałkowskiej, ale okazało się, że tak naprawdę chciał pozbawić dopłat bezpośrednich ponad połowę wszystkich gospodarstw w Polsce w tym przede wszystkim gospodarstw najmniejszych i tylko czujność prezydenta Nawrockiego i jego veto, nie pozwoliło na doprowadzenie do „rewolucji” na wsi.

 

2. Zresztą już jesienią poprzedniego roku w sytuacji dramatycznego spadku cen płodów rolnych, głównie zbóż ,ale także owoców i warzyw, minister Krajewski bezradnie rozkładał ręce, a protestującym rolnikom mówił brutalnie „do wszystkiego nie będziemy dopłacać”. Rolnicy są rozsądnymi ludźmi i nie oczekiwali dopłacania do wszystkiego, ale domagali się interwencji na niektórych rynkach, wszak minister rolnictwa ma ciągle wpływ choćby na ponad 20 spółek z udziałem Skarbu Państwa funkcjonujących na rynkach rolnych, z najważniejszą Krajową Spółką Cukrową, która posiada nie tylko rozbudowany segment cukrowy ale także jej spółki córki działają w segmencie nasiennym i hodowlanym, oraz zbożowo-młynarskim. Nawet symboliczna interwencja takiego wielkiego podmiotu na danym rynku rolnym, gdy ceny skupu kształtują się poniżej kosztów wytwarzania, powoduje ich wzrost i poprawę sytuacji dochodowej rolników i tego rodzaju działania były podejmowane podczas 8-letnich rządów Prawa i Sprawiedliwości z pozytywnymi skutkami dla rolniczych dochodów.

 

3. Minister często uzasadniał niemożność uruchomienia jakichkolwiek wypłat dla rolników ponoszących straty, brakiem odpowiednich unijnych przepisów, ale niestety przemilczał, że w tej sprawie on i jego poprzednik, nie zrobili nic ,aby aby przedłużyć funkcjonowanie tzw. rozporządzenia wojennego, wprowadzonego przez KE na wniosek ówczesnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, które obowiązywało od 2022 roku do roku 2024 włącznie. To właśnie to rozporządzenie pozwoliło rządowi Prawa i Sprawiedliwości wesprzeć polskich rolników w latach 2022-2023, wręcz astronomiczną kwotą blisko 16 mld zł, będącą wyrównaniem części strat, jakie ponieśli w związku z gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych wywołanym przez Rosję, a później konsekwencjami wojny na Ukrainie, a także otwarciem przez Komisję Europejską unijnego rynku na produkty rolne z tego kraju.

 

4. Ale nie tylko bezradność ministra wobec dramatycznie niskich cen większości płodów rolnych jest powodem złożenia wniosku o wotum nieufności dla niego przez klub Prawa i Sprawiedliwości. niósł klęskę w sprawie unijnego budżetu na lata 2028-2034, przygotowanego zresztą przez komisarza z Polski Piotra Serafina, w którym na WPR jest zaledwie 24,5 mld euro na 7 lat, czyli po zaledwie 3,5 mld euro rocznie, podczas gdy w okresie 2023-2027 jest ok 5 mld euro rocznie i mimo zaklęć prezentowanych publicznie przez ministra, pewnie ta sytuacja się już się nie zmieni. Sam minister zresztą pośrednio się do tego przyznał, forsując wspomnianą ustawę o aktywnym rolniku, która miała pozbawić dopłat bezpośrednich około 600 tys gospodarstw rolnych często tych najmniejszych zapewniających bezpieczeństwo żywnościowe społecznościom lokalnym i w ten brutalny sposób chciał się ratować przed absolutną kompromitacją

 

5. No i oszukańcze działania ministra w sprawie umowy z krajami Mercosur, publiczne zapewnienia o sprzeciwie wobec tej umowy i brak jakichkolwiek działań, aby te umowę zablokować. W sytuacji kiedy istnieje ciągle realna szansa, aby zablokować jej tymczasowe wejście w życie i trzeba to zrobić najpóźniej do 9 marca skargą rządu do TSUE, minister kluczy, a jego koledzy partyjni w Sejmie to kluczenie wspierają. Tuż po tym jak Rada Unii Europejskiej wyraziła zgodę na podpisanie umowy i umożliwienie jej tymczasowego jej stosowania 9 stycznia tego roku, minister zapowiadał złożenie przez rząd z jego inicjatywy skargi do TSUE, teraz kiedy zostało do 9 marca zaledwie kilkanaście dni , o tym przyrzeczeniu zapomniał i twierdzi, że przez zalewem żywnością z tych krajów europejskich rynków, obronią nas klauzule ochronne, zresztą nie zawarte w umowie, więc tak naprawdę nieistniejące dla krajów Mercosur.

 

6. Powodów do do wniosku o wotum nieufności dla ministra rolnictwa jest zresztą znacznie więcej, tym o którym często mówią sami rolnicy, jest jego arogancja, która objawia się podczas bezpośrednich spotkań. Minister nie znosi krytyki, wszak on wszystko robi najlepiej, a że cena zboża to obecnie około 600-700 zł za tonę ,podczas gdy jeszcze 2 lata temu, było to dwukrotnie więcej to przecież nie jego wina, a on jak już wspomniałem „do wszystkiego nie będzie dopłacał”.